''PACHNIDŁO'' HISTORIA BRUDU I HIGIENY OSOBISTEJ.

Opublikowano przez      03/26/2020 16:23:31     Aktualności , Olejki eteryczne i aromaterapia    0 Komentarze
''PACHNIDŁO'' HISTORIA BRUDU I HIGIENY OSOBISTEJ.

Kto z Was czytał książkę pt. „Pachnidło”,  ten wie jak wyglądała higiena osobista mieszkańców średniowiecznych miast. Mówiąc w skrócie, były brudne, zakurzone i zatęchłe. Woń odchodów ludzkich i zwierzęcych zalewała ulice a okropny zapach wdzierał się w każdy zakątek domu. Bogaci ludzie zasłaniali twarze chusteczkami a ciało wełnianymi togami,  żeby ochronić się przed pyłem unoszącym się w powietrzu oraz uciążliwymi zapachami rynsztoku i zgnilizny.

Zaprzęgi konne przewoziły gnój i śmieci w ciągu dnia, dodatkowo drogi zalewane były odchodami pomieszanymi z błotem po ulewnych deszczach. Ludzie przemieszczający sie ulicami należeli do plebsu, żebracy, spoceni handlarze, bogaci nigdy nie chodzili ulicami pieszo. Na pachnidła mogli sobie pozwolić nieliczni, był to bowiem luksus i nie wszystkich było na nie stać. Do II wieku przed Chrystusem, nawet bogaci Rzymianie uważali, że wystarczy obmyć ręce i nogi a całe ciało oblewali woda jedynie na czas jarmarku, który odbywał sie co 9 dni. Na szczęście, Rzymianie postanowili pójść w ślady Greków i zaczęto budować łaźnie i termy. W IV w naszej ery było ich juz sporo bo ok 592. Ludzie zaczęli pachnieć, ale większość z nich znowu powracali na cuchnące ulice.

W łaźniach wcierano w skórę oliwę z oliwek i wonne olejki. Ci bogatsi mieli oczywiście prywatnych masażystów, którzy się tym zajmowali. Medycy doradzali, żeby oliwę wcierać, gdy na ciele pojawi sie już pot a następnie natarte ciało było peelingowane za pomocą strigilis czyli pewnego rodzaju żelaznego nożyka do zeskrobywania martwego naskórka używanego juz przez Etrusków. Po takim zabiegu skóra była jedwabiście gładka i miękka. Niektórzy dokonywali depilacji pod pachami, wiec jak widać, nie był to zabieg kosmetyczny  XX w. Rzymianie wierzyli, że piękne zapachy którymi się otaczają w łaźniach, będą ich chronić przed chorobami. Wcierano oliwę z oliwek, żeby smród unoszący się nad miastem, nie wnikał do ich ciała poprzez skórę. Jednak miejskiego zapachu zgnilizny i fekaliów nie można było zmyć. Produkcja olejków wzrastała, w ogrodach zamiast warzyw pojawiały się pachnące zioła i kwiaty. Wyciskano olejek makowy i migdałowy oraz kolendrowy, wawrzynowy, jałowcowy, olejki cytrusowe w tym z gorzkiej pomarańczy i z ziół aromatycznych. Oczywiście pachnidła były bardzo drogie i przeciętnego rolnika nie było na nie stać, musiałby pracować wiele dni, żeby kupić rzymski funt (327gramów) kadzidła czy szafranu. Na balsamowanie zwłok było stać tylko tych najbogatszych.

W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić taką sytuację, wszyscy możemy kupić chociażby mydło i umyć spoconego ciała. Świat zasypywany jest kosmetykami, perfumami a praktycznie każdy posiada własną, prywatną łazienkę. Salony masażu, SPA są w zasięgu ręki i wszyscy możemy znaleźć coś dla siebie bez względu na status i pozycję społeczną. Ponieważ produkcja olejków eterycznych, oleożywic, olejów tłoczonych na zimno jest kosztowna i pracochłonna zastępuje się je dzisiaj sztucznymi ekstraktami dającymi zbliżone doznania zapachowe do naturalnych, olejami mineralnymi, wazeliną i parafiną. Umożliwia to produkcję na skalę masową a koszt takich kosmetyków jest dużo niższy i dostępny dla każdego, średnio bogatego obywatela. Jednak od jakiegoś czasu zauważalny jest powrót do natury, chętniej sięgamy po oliwę z oliwek z dodatkiem kropli olejku eterycznego, niż kosmetyki na bazie sztucznch składników. Sklepy z kosmetykami proponują całą gamę olejów roślinnych, naturalne masła roślinne jak shea, kakaowe, aloesowe oraz inne naturalne dodatki roślinne,  umożliwiające tworzenie własnych mikstur dla zdrowia i urody.

Nie zapominajmy jednak, że podobnie jak rośliny, sami wytwarzamy własną ochronę przed szkodnikami oraz słońcem. Zbyt duża ingerencja środków chemicznych, kosmetyków może naruszyć tą barierę i osłabić odporność. Orzechy, oleiste nasiona, owoce, warzywa, spacery po lesie, pobieranie witaminy D wprost ze słońca, to wszystko to, co daje skórze piękny i zdrowy wygląd. Stosowanie naturalnych olejów roślinnych dodatkowo zabezpieczy nas przed utratą wody, a niektóre oleje zapobiegną poparzeniom skóry, kiedy latem odkrywamy ją. 

Źródło: Frank Raine Scheck, Szlak mirry i kadzidła; PIW; Warszawa 1998

Share This Post :

Komentarze

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarze